Muffiny z dyni

Po ostatnich eksperymentach z zupą z dyni postanowiłam wypróbować jeszcze innych sposobów na użycie tego jesiennego „warzywa”. Tym razem miałam ochotę na dynię „na słodko”. Najpierw myślałam nad ciastem potem stwierdziłam, że będą to muffiny… moje ulubione i proste w wykonaniu babeczki. ( Podawałam już wcześniej przepis na muffiny z borówkami. )

Jeśli chodzi i muffiny jest jedna podstawowa zasada: szykujemy dwie miseczki- w jednej łączymy ze sobą składniki suche, a w drugiej mokre. Łączymy je na chwilkę przed umieszczeniem w foremkach, delikatnie mieszając widelcem – nie używamy miksera !

Tym razem potrzebne na będą trzy miseczki ! Jedna na składniki suche, druga na składniki mokre a trzecia na startą na tartce dynię.

Składniki suche:

  • 2 szklanki mąki,
  • 0,5 szklanki płatków owsianych.
  • 3/4 szklanki cukru ( można dodać całą ale my wolimy wersję mniej słodką),
  • 2 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka  sody oczyszczonej,
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego,
  • 1 łyżeczka cynamonu,
  • 0,5 łyżeczki imbiru,
  • łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej,

Składniki mokre:

  • 2 jajka,
  • pół szklanki oleju,
  • 150 ml jogurtu naturalnego,
  • kilka kropelek aromatu np. cytrusowego.

* starta dynia – ja użyłam 1/3 część mojej dyni.

Po zmieszaniu ze sobą składników suchych z mokrymi i dodaniu startej dyni otrzymane ciasto umieszczamy w silikonowych foremkach.

Tak przygotowane foremki wkładam do rozgrzanego już piekarnika.                                  Pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 200 stopni. Ja zazwyczaj po 15 minutach sprawdzam wykałaczką czy ciasto w środku jest już upieczone, jeśli jest to wyłączam piekarnik ale zostawiam w nim jeszcze na chwilkę muffiny aby wystygły powoli w ciepłym jeszcze piekarniku.

 

Nie spodziewałam się takiego efektu jaki osiągnęłam. Jak już pisałam to moje pierwsze eksperymenty z dynią… w wersji słodkiej na pewno nie ostatnie. Smak muffin był naprawdę niesamowity. A najważniejsze dla mnie jest to, że … w środku nie były suche, a ja osobiście bardzo lubię mokre ciasto. Były też bardzo puszyste i delikatnie słodkie w smaku.

Smacznego,

Kasia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *