Tarta na cieście francuskim … bardzo mocno pomidorowa !

Tarty … Uwielbiam wszelkiego rodzaju tarty. Zarówno te na ostro jak i na słodko, te na cieście własnej roboty i te na kupnym cieście francuskim. Dzisiaj właśnie ta wersja na szybko, dla zapracowanych ludzi.

Ciasto francuskie to jeden z tych produktów, który mam zawsze w lodówce, ze względu na fakt, że po pierwsze je uwielbiam, a po drugie, że ciasto to często ratuje mnie w sytuacjach awaryjnych. Czytaj : niespodziewani goście, nagłe zachcianki mojego męża pod tytułem „coś bym zjadł ale nie wiem co” , albo po prostu z braku pomysłów i czasu na obiad.

I tak było i tym razem.

Dzisiaj tarta mocno pomidorowa bo pomidorów u mnie w jadłospisie nigdy za dużo.                    A mianowicie moja dzisiejsza tarta będzie z sosem a’la pomidorowe pesto, z suszonymi i koktajlowymi pomidorami, dla ostrości udekorowana salami, wspaniale ciągnącym się serem camembert oraz świeżymi listkami rukoli i odrobiną ogórka konserwowego na specjalne życzenie mojego męża, który je po prostu bardzo lubi.

Składniki :

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego,
  • garść pomidorków koktajlowych,
  • 6 pomidorów suszonych z oliwy,
  • 150 gram salami,
  • 2 ogórki konserwowe,
  • jeden ser camembert,
  • kilka listków świeżej rukoli.

Wykonanie :

  1. Ciasto francuskie wykładamy na blaszkę wraz z papierem do pieczenia, wykonujemy widelcem kilka dziurek, po czym smarujemy dokładnie wykonanym pomidorowym sosem Wykonanie sosu : obieramy niedużego pomidora za skórki i kroimy jak najdrobniej. Wrzucamy go do szklanej miseczki, dodajemy odrobinę cukru, drobno posiekanego czosnku, cebuli, odrobiną oregano i zalewamy oliwą ( ja czasem dodaję też koncentratu pomidorowego). Wszystko razem ze sobą ucieramy tworząc sos.
  2. Na warstwę sosu układamy wszystkie pozostałe składniki ( wiem, że w niektórych przepisach jest tak, że najpierw podpieka się samo ciasto a potem nakłada składniki ale ja robię wszystko od razu ).
  3. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut.

Smacznego,

Kasia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *